Okna |życzenia walentynkowe |karma dla kota

Ogłuszająca detonacja chmura

defro kotły |koniecpol |Mapa Polski

„Ogłuszająca detonacja, chmura pyłu i dymu, odłamki cegieł ze świstem tnące powietrze. Mina wyrywa pokaźny otwór w murze. Kilka wiązek granatów do wnętrza i skok przez wyłom. Jazgoczą wściekle nasze pistolety maszynowe. Zaszokowani Niemcy uciekają po gruzach w Aleje. Dwóch z nich udaje mi się sprzątnąć celną serią oddaną w biegu z biodra. Duża satysfakcja — nie straciłem widać wprawy. Po kilku minutach dom znowu w naszych rękach i już pozostanie w nich do końca powstania. Na jezdni przed „Cristalem" kładziemy jeszcze paru szkopów. Nie lituję się nad nimi. Serce przepełnia zapiekłe pragnienie odwetu. Za zbrodnie popełnione na bezbronnej ludności cywilnej.
Pragnąc w przyszłości uniknąć podobnych niespodzianek, „Sarna" postanawia wyprzedzającymi uderzeniami utrudnić Niemcom ewentualne działania zaczepne na naszym odcinku. Zapada więc decyzja szturmu na „Żywiec", którego zdobycie może wydatnie ułatwić obronę Alej Jerozolimskich. Zadanie to otrzymuje pluton „Czwartaków" z Armii Ludowej. Z polecenia „Sarny" dostarczam im aparaty telefoniczne, kable i kilka pocisków do brytyjskiego przeciwpancernego „Piata".
„Czwartacy" ruszyli jak burza. Rozgorzała zacięta walka. Wdarli się do kompleksu „Żywca". Nic mogąc jednak sprostać przewadze ogniowej i liczebnej przeciwnika, podpalają budynek, po czym wracają na stanowiska wyjściowe. Mimo niepowodzenia cel został osiągnięty, bo choć Niemcy nadal utrzymują „Żywiec", tracą chwilowo ochotę do działań zaczepnych na tym kierunku.“(2)

<<<< Parę kilometrów dzielących | - W częstochowskim domu matki >>>>

drzwi przeciwpożarowe |anoreksja |Cipo and Baxx